binto | arwen | nimreli | aragorn | pleiades | esgael | hurin | keira | RSS
Po trzech kolejnych porażkach piłkarze ręczni AZS AWFiS wreszcie zdobyli komplet punktów. Rywalem gdańszczan był wprawdzie ostatni w tabeli AZS AWF Warszawa, ale gospodarze gładko ograli swoich przeciwników 38:24 (18:13).
AZS AWFiS Gdańsk: Sibiga, Głębocki - Fogler 2, Janusiewicz 6, Żółtak 1, Ćwikliński 2, Malandy 5, Kamelin 2, Gujski 1, Jachlewski 2, Wita 1, Pepliński 6, Markuszewski 7, Waszkiewicz 3.
Najwięcej bramek dla AZS Warszawa: Paweł Albin 8, Karol Królik 4.
Sędziowali: Jan Chodysz (Koszalin) i Zbigniew Tarczykowski (Osina).
Niemal cała pierwsza połowa była wyrównana. Nikt nie mógł osiągnąć przewagi wyższej niż jeden gol. Jeszcze w 22 minucie było 12:13 dla gości. Do końca tej części trafiali już tylko gdańszczanie i na przerwę schodzili z pięcioma golami przewagi.
W drugiej części przewaga naszych szczypiornistów nie podlegała dyskusji. Kolejne minuty to systematyczne powiększanie przewagi. Działo się tak nawet wówczas, gdy gospodarze grali w liczebnym osłabieniu. W tej sytuacji Wojciech Nowiński, trener AZS AWFiS, mógł dać szansę gry wszystkim zawodnikom. I każdy - poza bramkarzami - zapisał się w protokole dzięki zdobytym bramkom. Kiedy poza Marcinem Pilchem i Michałem Wysokińskim pozostali zawodnicy są zdrowi, to nie dla wszystkich jest miejsce w składzie. Tym razem do kadry meczowej nie załapał się Mieszko Nyćkowiak.
- Mogę wpisać czternastu zawodników. Nasza kadra jest liczniejsza i zawodnicy muszą walczyć o miejsce w składzie. A ta rywalizacja będzie jeszcze większa. Mieszko musi udowodnić na treningu, że zasługuje na grę - powiedział nam trener Nowiński.
Mam Marzenie Akogo Fundacja Sloneczko Fundacja Iskierka Pajacyk